Fashion Culture to projekt łączący międzynarodowe pokazy mody z konkursem, w którym
uczestniczą największe uniwersytety kształcące projektantów na świecie. W
tym roku były to: College London of Fashion i Central Saint Martins
College of Art and Design z Wielkiej Brytanii oraz ze strony polskiej:
ASP z Łodzi, Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru z Krakowa a także
Międzynarodowa Szkoła Kostiumografii i Projektowania Ubioru w
Warszawie.
FASHION CULTURE to platforma, która przenika różne dziedziny sztuki,
takie, jak fotografia, muzyka, sztuki wizualne czy taniec. Tegoroczna
edycja FASHION CULTURE powstaje między innymi przy współpracy Ambasady
Polskiej w Londynie, Honorowego Partnera Projektu. Głównym organizatorem jest Fashion Culture Association z Wielkiej Brytanii.
Pokaz miał miejsce 16 maja 2013 r i odbył się w siedzibie stowarzyszenia "Wspólnota Polska" przy Krakowskim Przedmieściu 64 w Warszawie. Był to pokaz nagrodzonych polskich i brytyjskich projektantów.
Podczas warszawskiej gali zostały zaprezentowane kolekcje nagrodzonych i wyróżnionych projektantów w brytyjskiej edycji, która miała miejsce w kwietniu w Londynie.
Aimee Matthew-John - brytyjska projektantka z Saint Martins College, laureatka III miejsca.
Gabriel Bakałarz - absolwent Saint Martins College of Art and Design.
James Castle - Saint Martins College, kolekcja zajęła w Londynie II miejsce.
Lily Colley - Absolwentka London College of Fashion, Ayeshy Tharangi . Inspiracją dla ‚Geo Deco Collection’ było światło. Biżuteria w ruchu z kolorowej plexi, połączonej z kawałkami luster, mosiądzu, LED.
Karolina Marczuk - ASP w Łodzi, damska kolekcja ubioru i obuwia na sezon wiosna-lato inspirowana egzotycznym klimatem miasta Machu Picchu.
Anka Letycja Walicka - Szkoła Artystycznego Projektowania Ubioru w Krakowie, zwyciężczyni tegorocznej edycji w Londynie.
Galę poprowadzili Wojciech Medyński oraz Pola Pospieszalska
Oprawę muzyczną zapewnia: Sabio Janiak oraz Magdalena Filipczak.
Nad charakteryzacją modelek czuwały studentki z Wyższej Szkoły Artystycznej w Warszawie.
Photographer: Agnieszka Mazur Gadzinowska
środa, 22 maja 2013
piątek, 17 maja 2013
Dyplomy kostiumograficzne w Wyższej Szkole Artystycznej
Fotorelacja z obrony dyplomowej Moniki Wójtowicz.
Monika obroniła dyplom z malarstwa. Dyplom został uzupełniony o kolekcję kostiumów surrealistycznych. Sama autorka miała na sobie ubiór nawiązujący do tematyki dyplomu.
Fot: Agnieszka Mazur Gadzinowska
Monika obroniła dyplom z malarstwa. Dyplom został uzupełniony o kolekcję kostiumów surrealistycznych. Sama autorka miała na sobie ubiór nawiązujący do tematyki dyplomu.
Fot: Agnieszka Mazur Gadzinowska
Szafa polska czyli Arkadius od podszewki.
W długi majowy weekend obejrzałam dwie ciekawe wystawy modowe. Każda miała inny charakter.
W Galerii BWA DESIGN przy ul Świdnickiej 2-4 we Wrocławiu otwarta została wystawa pt. "Szafa polska".
Na wystawie zaprezentowano prace szesnastu polskich projektantów. Tylu naliczyłam.
Koncepcja wystawy nawiązuje do butiku. Jednym się to podoba innym mniej. Osobiście uważam, że sam pomysł prezentacji ubiorów na wieszakach i zaaranżowanie przestrzeni galerii jak sklepu odzieżowego jest ciekawym pomysłem. Na pewno sprawdziłby się w Paryżu. W taki sposób eksponują swoje projekty wielcy projektanci, mimo, że nie zawsze są one na sprzedaż. Oprócz tego widywałam w butikach wyłożone portfolio projektantów z dorobkiem artystycznym, zawierającym m.in artykuły prasowe. Do takich projektantów należała np. Vivienne Westwood. Tego typu segregatory zawierające katalogi, zdjęcia i wycinki prasowe mają w zwyczaju prezentować artyści w galeriach sztuki.
Czym zatem różni się galeria sztuki od butiku? To właśnie sklepy przywłaszczyły sobie miano galerii handlowych. A czy projektanci nie chcą sprzedawać swych dzieł?...
Cieszy mnie to, że prace polskich projektantów znalazły swoje miejsce w galerii. Wszakże wielu z nich ukończyło prestiżowe uczelnie artystyczne.
Podoba mi się dobór ubiorów, które są dla mnie dziełami sztuki. Czy są to drewniane oprawki Joanny Starek, czy papierowa kurtka - parka UEG. Koncepcja zasługuje na swoją przestrzeń właśnie w galerii sztuki. A że jest to ubranie, niech wisi na wieszaku.
Koncepcja wystawy jest dla mnie jasna. Dobór obiektów ciekawy. Nie potrzebuje łopatologicznej chronologii. Wiem kim jest Arkadius czy Joanna Klimas, Maldoror czy Michał Szulc. Ciekawe było obejrzeć ich ubiory od podszewki, nie krępując się, że jestem w przestrzeni muzealnej.
Fot: Agnieszka Mazur Gadzinowska
W Galerii BWA DESIGN przy ul Świdnickiej 2-4 we Wrocławiu otwarta została wystawa pt. "Szafa polska".
Na wystawie zaprezentowano prace szesnastu polskich projektantów. Tylu naliczyłam.
Koncepcja wystawy nawiązuje do butiku. Jednym się to podoba innym mniej. Osobiście uważam, że sam pomysł prezentacji ubiorów na wieszakach i zaaranżowanie przestrzeni galerii jak sklepu odzieżowego jest ciekawym pomysłem. Na pewno sprawdziłby się w Paryżu. W taki sposób eksponują swoje projekty wielcy projektanci, mimo, że nie zawsze są one na sprzedaż. Oprócz tego widywałam w butikach wyłożone portfolio projektantów z dorobkiem artystycznym, zawierającym m.in artykuły prasowe. Do takich projektantów należała np. Vivienne Westwood. Tego typu segregatory zawierające katalogi, zdjęcia i wycinki prasowe mają w zwyczaju prezentować artyści w galeriach sztuki.
Czym zatem różni się galeria sztuki od butiku? To właśnie sklepy przywłaszczyły sobie miano galerii handlowych. A czy projektanci nie chcą sprzedawać swych dzieł?...
Cieszy mnie to, że prace polskich projektantów znalazły swoje miejsce w galerii. Wszakże wielu z nich ukończyło prestiżowe uczelnie artystyczne.
Podoba mi się dobór ubiorów, które są dla mnie dziełami sztuki. Czy są to drewniane oprawki Joanny Starek, czy papierowa kurtka - parka UEG. Koncepcja zasługuje na swoją przestrzeń właśnie w galerii sztuki. A że jest to ubranie, niech wisi na wieszaku.
Koncepcja wystawy jest dla mnie jasna. Dobór obiektów ciekawy. Nie potrzebuje łopatologicznej chronologii. Wiem kim jest Arkadius czy Joanna Klimas, Maldoror czy Michał Szulc. Ciekawe było obejrzeć ich ubiory od podszewki, nie krępując się, że jestem w przestrzeni muzealnej.
Fot: Agnieszka Mazur Gadzinowska
Dawna moda dziecieca
W długi majowy weekend odwiedziłam Wrocław. Czwartkowy dzień był deszczowy ale za to owocny w nowe wrażenia estetyczne. Dwie wystawy modowe. Pierwsza to "Dawna moda dziecieca" w Muzeum Narodowym we Wrocławiu.
In long may weekend I visit Wrocław. I was in exhibition "Historical childrens fashions 17th-20th c" in National Museum.
The exhibition will showcase children’s clothing and accessories from the collection of the National Museum in Wrocław. Set against period paintings, prints and photographs to elucidate the manner in which they were worn and to provide the cultural background, they may be admired as miniature works of art.
At the same time, children’s fashions reflected the changing social mores and styles of artistic expression, the evolving attitudes to childhood, child rearing and encoding of gender roles.
They were also influenced by politics, literature and technology.
Some pictures from exhibitions.
Fot: Sznurówka dziewczęca ok 1760 r, Muzeum Narodowe w Krakowie oraz gorset kobiecy z ok połowy XVIII wieku.
Fot: Sukienka dla figurki Dzieciątka Jezus, ok 1750-1780. Sukienka z jedwabnej tafty w kolorze zółtym. Sukienka zdobiona riuszką w tym samym kolorze. Zwyczaj zdobienia w taki sposób sukien weszło w modę ok 1750 r.
Fot:Sznurówka dziewczęca ok 1760 r, Muzeum Narodowe w Krakowie oraz gorset kobiecy z ok połowy XVIII wieku. Obraz w tle: Portret dziewczynki z piastunką, ok 1750 r.
Fot: Czepek ok 1820-1830 r. Czepek uszyty ręcznie, jedwabny. Otok z niewielkim dzióbkiem.
Fot: Sukienka według mody dworskiej, 2 poł. XVIII w. Sukienka wykonana z jedwabnej tkaniny typu droguet. Sukienka dla trzyletniej dziewczynki.
Fot: Trzewiki, ok. 1740 r. Konstrukcja bucików jest charakterystyczna dla rokokowej wizji dworskiej elegancji.
Fot: Mulety czyli pantofle bez pięt. Wykonane dla kilkuletniej dziewczynki. Profilowany obcasik. ok. 1740 r.
Fot: Miniaturowy mulet. Drewniany obcas obciagniety pergaminem. Prawdopodobnie był to model szewski lub bucik dla lalki. Kształt noska i bardzo wysoki obcas sugeruje datowanie pantofelka na 1 ćw. XVIII w.
Pictures: Agnieszka Mazur-Gadzinowska
In long may weekend I visit Wrocław. I was in exhibition "Historical childrens fashions 17th-20th c" in National Museum.
The exhibition will showcase children’s clothing and accessories from the collection of the National Museum in Wrocław. Set against period paintings, prints and photographs to elucidate the manner in which they were worn and to provide the cultural background, they may be admired as miniature works of art.
At the same time, children’s fashions reflected the changing social mores and styles of artistic expression, the evolving attitudes to childhood, child rearing and encoding of gender roles.
They were also influenced by politics, literature and technology.
Some pictures from exhibitions.
Fot: Sznurówka dziewczęca ok 1760 r, Muzeum Narodowe w Krakowie oraz gorset kobiecy z ok połowy XVIII wieku.
Fot: Sukienka dla figurki Dzieciątka Jezus, ok 1750-1780. Sukienka z jedwabnej tafty w kolorze zółtym. Sukienka zdobiona riuszką w tym samym kolorze. Zwyczaj zdobienia w taki sposób sukien weszło w modę ok 1750 r.
Fot:Sznurówka dziewczęca ok 1760 r, Muzeum Narodowe w Krakowie oraz gorset kobiecy z ok połowy XVIII wieku. Obraz w tle: Portret dziewczynki z piastunką, ok 1750 r.
Fot: Czepek ok 1820-1830 r. Czepek uszyty ręcznie, jedwabny. Otok z niewielkim dzióbkiem.
Fot: Sukienka według mody dworskiej, 2 poł. XVIII w. Sukienka wykonana z jedwabnej tkaniny typu droguet. Sukienka dla trzyletniej dziewczynki.
Fot: Trzewiki, ok. 1740 r. Konstrukcja bucików jest charakterystyczna dla rokokowej wizji dworskiej elegancji.
Fot: Mulety czyli pantofle bez pięt. Wykonane dla kilkuletniej dziewczynki. Profilowany obcasik. ok. 1740 r.
Fot: Miniaturowy mulet. Drewniany obcas obciagniety pergaminem. Prawdopodobnie był to model szewski lub bucik dla lalki. Kształt noska i bardzo wysoki obcas sugeruje datowanie pantofelka na 1 ćw. XVIII w.
Pictures: Agnieszka Mazur-Gadzinowska
wtorek, 14 maja 2013
Splendor tkaniny
Splendor tkaniny to wystawa, którą miałam okazję obejrzeć w Zachęcie. Kilka zdjęć z wystawy publikuję poniżej.
The exhibition "The Splendour of Textiles" demonstrates the ideological and somantic potential of art fabrcs, bringing together many works that convey a clear message, be it historical, propaganda, critical, religious or patriotic.
"Bitwa pod Grunwaldem" wykonana haftem krzyżykowym. Twórcy z Działdoszyna, dla uczczenia sześćsetlecia zwycięstwa wojsk polsko - litewskich nad wojskami krzyżackimi, wykonali "Bitwę pod Grunwaldem" w technice haftu krzyżykowego. Prezentowana w największej sali Zachęty, w której przed II wojną wisiał obraz Matejki, przywołuje kolejny historyczny kontekst.
For the 600th anniversary of the Polish-Lithuanian army's victory over the Teutonic Knights, artist from Działdoszyn created the "Battle of Grunwald" in cross stitch. Displayed in the Zachęta's largest room, where the original Matejko painting hung beore 1939, it recalls another historical context.
Urszula Plewka-Schmidt, Madonna z Krużlowej z cylku Podróż do źródeł czasu/ The Madonna of Krużlowa from the Voyage to the Sources of Time, 1985 len, wełna konopie/ linen, wool, hemp
Anna Nawrot, The dress made of ties.
The Splendour of Textiles, Zachęta-National Gallery of Arts, Warsaw
photography: Agnieszka Mazur-Gadzinowska
The exhibition "The Splendour of Textiles" demonstrates the ideological and somantic potential of art fabrcs, bringing together many works that convey a clear message, be it historical, propaganda, critical, religious or patriotic.
"Bitwa pod Grunwaldem" wykonana haftem krzyżykowym. Twórcy z Działdoszyna, dla uczczenia sześćsetlecia zwycięstwa wojsk polsko - litewskich nad wojskami krzyżackimi, wykonali "Bitwę pod Grunwaldem" w technice haftu krzyżykowego. Prezentowana w największej sali Zachęty, w której przed II wojną wisiał obraz Matejki, przywołuje kolejny historyczny kontekst.
For the 600th anniversary of the Polish-Lithuanian army's victory over the Teutonic Knights, artist from Działdoszyn created the "Battle of Grunwald" in cross stitch. Displayed in the Zachęta's largest room, where the original Matejko painting hung beore 1939, it recalls another historical context.
Urszula Plewka-Schmidt, Madonna z Krużlowej z cylku Podróż do źródeł czasu/ The Madonna of Krużlowa from the Voyage to the Sources of Time, 1985 len, wełna konopie/ linen, wool, hemp
Anna Nawrot, The dress made of ties.
The Splendour of Textiles, Zachęta-National Gallery of Arts, Warsaw
photography: Agnieszka Mazur-Gadzinowska
Hajdawery
Some pictures of my hajdawery.
Silk blue hajdawery.
Hajdawery - trousers from 17th Century, comming from the areas of Persia and Turkey. Worn by Polish and Ukrainian soldiers and nobles. Made of navy blue canvas. Tightened with strings at hips and ancles. Worn together with high shoes fall down to the half of the shoe.
How should hajdawery look.
Silk blue hajdawery.
Hajdawery - trousers from 17th Century, comming from the areas of Persia and Turkey. Worn by Polish and Ukrainian soldiers and nobles. Made of navy blue canvas. Tightened with strings at hips and ancles. Worn together with high shoes fall down to the half of the shoe.
How should hajdawery look.
wtorek, 30 kwietnia 2013
Silk Polish Żupan
Some pictures of my baroque silk polish Żupan.
Silk żupan, silk hajdawery and silk cap with fox fur.
Silwer buttons - guzy made Andrzej Mikiciak.
Photography: Piotr Kaczyński,
Model: Andrzej Talarek
Designer: Agnieszka Mazur Gadzinowska
Place: Kampinos National Park
Silk żupan, silk hajdawery and silk cap with fox fur.
Silwer buttons - guzy made Andrzej Mikiciak.
Photography: Piotr Kaczyński,
Model: Andrzej Talarek
Designer: Agnieszka Mazur Gadzinowska
Place: Kampinos National Park
Subskrybuj:
Posty (Atom)














