Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 17th c.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 17th c.. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 kwietnia 2018

Ubiory z czasów króla Anglii Karola I (1625 –1649)


Fot: William II and his bride Mary Stuar, ok 1641, Anton van Dyck
z: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Anthonis_van_Dyck_036.jpg

Po roku 1625 strój angielski upodobnił się do ubiorów noszonych we Francji. Stan ten  trwał do około 1650 roku. W latach  dwudziestych  XVII wieku ukształtowała się nowa moda ubiorów miękkich i wygodnych, utrzymanych w jasnej tonacji barw. Męski ubiór składał się w tym czasie z trzech zasadniczych części : pourpoint, czyli wamsa, spodni i płaszcza. Pourpoint (wams) miał w latach 1625 –1630 baskinę jednolitą lub rozcinaną, składającą się z zachodzących na siebie części (tassetes lub basques). Obok linii zszycia wamsa z baskiną był szereg dziurek zestawionych parami, przez które miały przechodzić okute taśmy lub wstążki. Część okutych taśm (aiquiillettes) była wiązana i podtrzymywała spodnie, reszta  taśm zwisała pod baskiną. Pourpoint miał stojący kołnierz z tyłu nieco wyższy, i na nim opierał się płócienny kołnierz, nachylony lekko do przodu, gładki, czasem batystowy, drobno plisowany i sprasowany płasko po nakrochmaleniu. Obrzeżenie kołnierzy stanowiła szeroka koronka igiełkowa. Pourpoint zapinany był na przodzie na szereg guzików. Mógł być uszyty z tkaniny jednolitej lub na przodzie  i na rękawach miał szereg pionowych rozcięć. Na linii wszycia  rękawów były wokół ramion ozdoby z listew tkaniny lub pasmanterii. Przy wykończeniu ubioru podkreślano niektóre linie zszycia  m. in. zewnętrzną linię zszycia spodni ozdabiano  naszyciem pasmanterii i szeregiem  guzików. W ubiorze  męskim przeważał  w Anglii zbytek w doborze tkanin jedwabnych przetykanych złotem i złotych pasmanterii. U dołu długich, luźnych spodni dawano czasem rozcięcie  z widocznym na brzegu  innym kolorem podszewki.  Luźny, krótki, kolisty  płaszczyk z szerokim kołnierzem  nie był nigdy nakładany na rękawy, lecz czasem zwisał z ramion lub na sznurze i zwykle był swobodnie udrapowany, podtrzymywany dłonią. Miękki kapelusz filcowy, często czarny, o szerokich brzegach, miał pióropusz ze strusich piór. Noszono buty do konnej jazdy. Cholewy tych butów, zwykle żółtawych, zamszowych, miały u góry formę kulistą, odwijającą się na brzegu. Wypełniały je białe klockowe koronki genueńskie, przyszyte w trzech rzędach do podkłady, tzw. canon z białego holenderskiego płótna lub batystu. Batystowe canons miały formę lejka dostosowanego do kształtu cholewy.



Ówczesne ubiory zużywały duże ilości kosztownych koronek przy kołnierzu, wzdłuż zapięcia koszuli (żabot) i w canons wypełniających cholewy. Koronki przyszyte wzdłuż rozcięcia przodu koszuli były zawsze widoczne, gdyż eleganci mieli zwyczaj noszenia rozpiętego częściowo wamsa. W koszulach męskich rozwijano ogromny zbytek, ozdabiając je dużą ilością koronek wstawianych do rękawów i na przodzie kołnierza. Eleganccy Anglicy używali przy koszulach  kosztownych koronek, zwykle  o regularnych geometrycznych motywach (reticelli). Na przyjęcie dworskie zamiast butów z cholewami wkładano płytkie obuwie  o niskich  obcasach, z klamrą lub rozetą ze wstążek na podbiciu. Spodnie miały  wtedy większy krój i były obciśnięte poniżej kolana ozdobną podwiązka. Ówczesne pończochy dziane z jedwabiu lub wełny dostosowywano w barwie do ubioru; na wysokości  kostek miały na bokach zaznaczone kliny które zdobiono przy jedwabnych pończochach haftem.

Fot: Suknia inspirowana malarstwem van Dycka.


Około 1625 roku również i suknie kobiece, podobnie jak moda męska straciły swą sztywność i zaczęły wracać do naturalnego zarysu sylwety kobiecej. Nowy model ubioru kobiecego składał się z wierzchniej sukni, często czarnej, z rękawami sięgającymi do  łokcia, otwartej na całej długości. Spodnia suknia była barwna, utrzymana w delikatnych odcieniach, uszyta z tkaniny jedwabnej, najczęściej drobnowzorzystej. Rękawy w sukni wierzchniej , krótkie i rozcięte, ukazywały ozdobne rękawy sukni spodniej, rozcinane, bufiaste, ujęte u dłoni koronka. Pod obydwoma sukniami wałek umieszczony na linii stanu miał na celu nadanie fałdom tkaniny lepszego spływu przy znacznym wydłużeniu sukni w tyle. Rękawy sukni spodniej, rozcinane i obszyte na brzegach pasmanterią złotą lub mieszaną ze srebrem, nosiły nazwę „manches par bands”. Stanik z przodu sznurowany, a na to dawano ozdobną sztywna wkładkę (tzw. piece), wyciętą u dołu w tzw. zęby. Dla utrzymania bufiastej linii rękawów wypychano je odpowiednio modelowanymi podkładami. Wałek (bourrelet) był montowany z okrągłymi sprężynami stalowymi, które były obszyte płótnem i obciągnięte taftą lub adamaszkiem w modnym odcieniu. Oprócz kołnierzy  batystowych lub z cienkiego lnianego płótna z obszyciem  koronkowym  usztywnionego podobnie jak kołnierze z koronki, dostosowane do modnego kroju. Do dekoracji sukni oprócz obrzeżenia rękawów i przodu stanika służyły naszycia z pasmanterii na spódnicy sukni uszytej z jasnej tkaniny. Pasmanterie były różnej szerokości, naszywane według ustalonego schematu pionowo na przodzie z załamaniem pod kątem prostym i dookoła obwodu spódnicy.



Uzupełnieniem stroju kobiecego z lat czterdziestych  były perły na szyi, sznury pereł zręcznie umieszczone we fryzurach i duże ilości wstążek jako ozdoba sukni. Obok znanego modelu sukni należy wspomnieć o innym typie sukni dwudzielnej, który występuje w latach trzydziestych XVII wieku. Jest to niemal dosłowne powtórzenie w staniku kobiecym formy męskiego pourpoint. Suknię tę zwano a la mode, modele te były bardzo wygodne i miały długo powodzenie. Do tych zasadniczych części ubioru dochodził płaszcz typu hongeline, krótszy od męskiego oraz nie usztywniony  kaftanik z baskiną podobny do męskiego pourpoint. Jako bieliznę kobiety nosiły koszulę, której prosty fason pozostawał przez lata niezmienny, a niekiedy też obcisłe kalesonki, zdobione pasmanterią, do których mocowano pończochy. Obuwie damskie w XVII wieku wykonywano z tkaniny jedwabnej, z obcasem średniej wysokości, czasem otrzymywało patynki dla ochrony przed zabłoceniem. Często wykonywano je też z aksamitu, brokatu, a niektóre pantofle były skórzane.



Tkaniny używane na ubiory męskie i kobiece były bardzo bogate. Przeważały barwy i odcienie jasne. Tkaniny wełniane –sukno o jedwabistym połysku. Jedwabie, tafta (na podszewki lekka oraz gruba –tabin). Adamaszki o delikatnych barwach i drobnych motywach dekoracji. Aksamity o różnych ornamentach –strzyżone. Wzorzyste lekkie jedwabie o drobnych motywach, których używano na spodnie suknie kobiece i męskie ubiory, miały najczęściej w tle delikatny połysk atłasowego splotu i zwykle były jednobarwne: bladożółte, złotawożółte, jasnozielone o odcieniu oliwkowym lub zimnym  zielonym. Oprócz tkanin jednobarwnych znane  są przykłady aksamitów z barwnymi rzutami na kremowym tle atłasowym. Ponadto używano jeszcze barw: bladoniebieski, szaroniebieski, szaropłowy, żółty w odcieniu pomarańczowym, ciemnoczerwony i czarny.

poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Hajduk

Dzisiaj przedstawiam Wam strój hajduka zrealizowany dla Artura.
Strój hajduka nie odbiegał zbytnio od strojów noszonych w 17 wieku. Na lnianą koszulę zakładano żupan. Żupan wykonany został z niebieskiej wełny. Obszyty czarnym sznurkiem. Na wierzch mente z czerwonego sukna.

 Fot: Strój Hajduka z 17 wieku. Żupan i mente. Wykonanie Mazur Costume Design

Ponieważ w 17 wieku nie  istniały mundury żołnierze nosili ubiory o określonych barwach.

Na stronie rotapiesza.pl mamy taki oto opis:
" Początkowo przy tworzeniu oddziałów piechoty polsko-wegierskiej (pod koniec XVI i na początku XVII wieku) żołnierze dostawali przydział sukna, z którego mieli uszyć sobie wierzchnią szatę, później zobowiązani byli do robienia tego na własny koszt. Krój tej szaty nie był określany regulaminem, w związku z tym konkretne egzemplarze kapot czy delii mogły się od siebie różnić w obrębie jednego oddziału, w zależności od tego, kto u jakiego krawca zamówił sobie ubranie. Materiały, z jakich szyto stroje to oczywiście wyłącznie naturalne sukna - najczęściej lniane lub wełniane, rzadziej bawełniane.  "

Fot: Żupan wełniany z niebieskiej wełny.

Fot: Czerwone mente. Strój Hajduka z 17 wieku. Wykonanie Mazur Costume Design




Fragment wzornika ubiorów z zamku w Gołuchowie z roku 1620. Przedstawia typowy ubiór piechura autoramentu narodowego.
fot z: http://www.rotapiesza.org/zrodla/wzorzec.jpg


piątek, 9 lutego 2018

Szlachcic w kontuszu z Tarłowa, ok. 1650 rok

Jednym z ciekawszych źródeł ikonograficznych mody barokowej jest szlachcic ze stiuku z Tarłowa ubrany w strój kontuszowy, podnosi czapkę przed wizerunkiem śmierci w kaplicy kościoła.

 fot z: focus.pl


Sarmata ars moriendi

Taniec śmierci był obecny w XVII wieku zarówno w literaturze jak i sztuce. Najcenniejszymi elementami wnętrza wczesnobarokowego kościoła w Tarłowie są późnorenesansowe dekoracje wykonane ze stiuku. Najpiękniejszą dekoracja stiukowa powstała około 1650 r. ( nie zmieniona do dziś ) - przedstawia ''taniec ze śmiercią '' i znajduje się w bocznej kaplicy Pana Jezusa.

 Jan Oleśnicki ze śmiercią



 Jan Zbigniew Oleśnicki 
fot z : http://grychowski.eu


 Tarłów, Kościół Świętej Trójcy, ufundowany w 1647 roku przez starostę opoczyńskiego, Zbigniewa Oleśnickiego. Scena rozmowy szlachcica ze śmiercią.


Cóż ma na sobie szlachcic. 

Datowanie: ok 1650 lub 1655 rok
Szlachcic jest żołnierzem lekkiej jazdy.
Jako ekwipunek: Typowa szabla węgiersko-polska z roku około 1640. Dobrze widoczne rapcie wykonane zostały ze sznura.


Szlachcic ma przy sobie ekwipunek żołnierza służącego w znakach lekkich chorągwi wolontarskich: szablę, nahajkę, toporek i klucz do zamka kołowego ( Tarłów – Sarmata ars moriendi , „Biuletyn Historii Sztuki”, XLVI, 1984)
 


Fragment płaskorzeźby: "Szlachcic ze śmiercią" Kościół pw. Świętej Trójcy w Tarłowie XVII w.
fot z: http://www.navaja.pl/polskie-noze/118-noz-w-polsce.html?start=18


Strój: „Żołnierz ubrany w kontusz szamerowany, długi, poniżej kolan, z długimi nierozciętymi rękawami, zakończonymi psim uchem. (Biuletyn Historii Sztuki, XLVI, 1984 r.)

"Przedstawiony na tym wizerunku kontusz przypomina formą ubiór zachowany w Zbiorach Armémuseum w Sztokholmie. Widoczna jest wyraźnie zachodząca lekko skosem prawa poła i szamerowanie, które zaczyna się nieco poniżej piersi i kończy na wysokości talii. Widoczne są także szmuklerskie ozdoby niewielki rozcięć pół przy dolnym brzegu ubioru."
(Tarłów – Sarmata ars moriendi , „Biuletyn Historii Sztuki”, XLVI, 1984)
Jasnoszary żupan, prawdopodobnie z żółtą podszewką.
Kontusz w kolorze szarym. szamerowany.  Podszewka jasna, w naturalnym kolorze lub biała. Rozcięcie na boku do wysokości kolana także ozdobione szamerowaniem.
Rękaw kontusza i żupana mają podobny mankiet z "psim uchem". Rękawy nie posiadają wylotów czyli rozcięć typowych dla kontuszy.

Czerwone spodnie.


fot z: www.rotapiesza.pl


 Kołpak - główka w formie rękawa w kształcie czasem cylindrycznego, czasem zwężającego się. Na stiuku w kolorze czerwony. Rękaw ten był obszyty dookoła futrem. Uboższe warstwy społeczne obszywały kołpak futrem baranim, bogatsze lisim, rysim, wilczym lub nawet sobolowym.

 


Buty z wysoką cholewą na obcasie. Jasnobrązowa skóra. Może farbowana na żółto? Tego typu buty służyły do jazdy konnej. Obcas ułatwiał trzymanie nogi w strzemieniu.

Magdalena Bartkiewicz opisuje: "Karmazynowy kontusz z Livrustkammeren wykończony był bortą srebrną (szer 5mm), naszytą na linii wszycia rękawów, na tylnym szwie rękawów oraz bocznych szwach poniżej pachy. Bortą też zaznaczano przyszycia kloszowych boków ubioru na linii stanu, schodzących po liniach zeszycia w dół i tworzących na wysokości bioder zakończenia w kształcie małych trójliści. Brzegi tego kontusza na połach, kołnierzu i przy otworach na kieszenie obszyte są jedwabnym sznurkiem nazywanym w cechu krawieckim "pstroką", spód zaś podszyto wzorzystą podszewką w żółte kwiaty, zachowaną jedynie na przodach ubioru.
Kontusz o takim samym kroju i podobnym rozmieszczeniu pasmanteryjnego zdobienia uwieczniony został w barwnej figuralnej dekoracji stiukowej w kaplicy przy kościele w Tarłowie, ukończonej w latach 1641-1647. Zbrojny szlachcic podnoszący czapkę przedstawiony jest tam w kontuszu wojskowym o rozszerzonym dole, z charakterystycznymi dla ubiorów jeździeckich rozcięciami po bokach. Pasmanteryjne ozdoby kontusza z Tarłowa zrobione są na wzór przeważnie spotykanych czterech par  pasmanteryjnych naszyć przy guzach z  bocznym zakończeniem, tak zwanymi kwastami."
Ze strony: http://emuseumplus.lsh.se/eMuseumPlus?service=direct/1/ResultDetailView/moduleContextFunctionBar.viewType&sp=10&sp=Scollection&sp=SfieldValue&sp=0&sp=3&sp=3&sp=SdetailView&sp=1&sp=Sdetail&sp=0&sp=F&sp=SdetailView

fot z: forum.guns.ru
bibliografia:
* Tarłów – Sarmata ars moriendi , „Biuletyn Historii Sztuki”, XLVI, 1984
* Magdalena Bartkiewicz, Polski ubiór do 1864 roku, Zakład Narodowy im. Ossolińskich Warszawa 1979 
* Ewa Orlińska Mianowska, Kontusz z: http://konkursmoda.wilanow-palac.pl/ubiory_na_dworze_krola_jana_iii/index.php?header_id=4&menu_id=115&podmenu_id=57&lang=PL 

środa, 31 stycznia 2018

Strój Lisowczyka

Jak ubierał się Lisowczyk? Jak wyglądał i co nosił? „Lisowczyk” to obraz Rembrandta z 1655 roku przedstawiający polskiego jeźdźca.

The Polish Rider Lisowczyk on horseback. 


Rembrandt, Lisowczyk, 1655 r.
 Fot z: https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/25/Rembrandt_-_De_Poolse_ruiter%2C_c.1655_%28Frick_Collection%29.jpg

Kim jest człowiek z portretu Rembrandta?

Zdzisław Żygulski pisze:
"Obraz jest portretem oficera oddziału lekkiej jazdy polskiej z polowy wieku XVII (ok. 1655), w ubiorze i stylu uzbrojenia nie różnym od tego, w jakim występowali oficerowie jazdy lisowczyków. Nie był niczym niezwykłym pobyt polskich jeźdźców w Holandii czasów Rembrandta. Wiele takich okazji, ambasad, legacji, asystencji w podróżach turystycznych i w podróżach dla studiów, czy wreszcie najemnej służby wojskowej odnotowała historia, bez wątpienia jeszcze więcej pominięto w kronikach i reporterskich rysunkach. Nie jest tez dziwne zainteresowanie Rembrandta polska tematyka. Jego związki z Polska, również familijne, są dobrze znane. Lecz nigdy zapewne historia nie odkryje nam imienia owego młodzieńca. Nie dowiemy się, czy to on sam zamówił portret, czy tez, co jest bardziej prawdopodobne, Rembrandt prosił o pozowanie. [...]"

Jedna z teorii mówi że na obraz przedstawia Gysbrech van Amstel'a, mitycznego założyciela Amsterdamu.
Profesor Jan Białostocki, historyk sztuki "zwrócił uwagę, że tytuł „Jeździec polski” to po łacinie „Eques Polonus”. Pod takim zaś pseudonimem w 1654 roku wydał w Amsterdamie dzieło pt. „Apologia” niejaki Jonasz Szlichtyng. Był on jednym z liderów braci polskich, zwanych inaczej socynianami lub arianami."

Być może jest to oficer lekkiej jazdy polskiej malowany z natury. Obraz wedle tytułu przedstawia jeźdźca polskiego. Prawdopodobnie jest to ostatni Lisowczyk. A na pewno ustalono, że jest to portret jeźdźca z regimentu Lisowskiego, tzw Lisowczyka. Obraz znajduje się w posiadaniu Frick Collection w Nowym Jorku. Obraz powstał w 1655 roku, kiedy formacja Lisowczyków przestała istnieć.

Kim byli Lisowczycy? 

Nazwa Lisowczycy wywodzi się od nazwiska jej założyciela Aleksandra Józefa Lisowskiego (zm. 1616 r). W 1615 roku Lisowski powrócił do kraju i wtedy powstała słynna formacja, której tożsamość i sposób walki przetrwały śmierć dowódcy. "Chorągwie lisowczyków były zaciągane na czas konkretnej wyprawy, zwykle na okres kilku miesięcy. Walczyły w Rosji, Austrii (jako podkomendni cesarza), Polsce, Niemczech, Francji… Specjalizowały się w dalekich zagonach (jak w pierwszych latach istnienia pułku – nad Morze Białe) i błyskawicznych atakach, do których lisowczycy byli świetnie przygotowani, jako wojsko bardzo mobilne, nieutrzymujące taborów. Formacja została rozwiązana uchwałą sejmu z 1625 r."
Zatem formacja funkcjonowała od 1615 do 1625 roku. 
Inne źródła podają ze do 1635 roku.



Lisowczykami nazywano oddziały jazdy, które służyły Rzeczypospolitej ale nie otrzymywały żołdu. Utrzymywały się głównie z łupów. W Europie pamiętano o egzotycznych, ale piekielnie niebezpiecznych zagończykach, którzy zapuścili się na Zachód podczas wojny trzydziestoletniej (1618–1648). Dotarli aż nad Ren. "Ci polscy kondotierzy zahaczyli o Niderlandy w roku 1622 i w latach 1635-1636 (gdy w Rzeczypospolitej Sejm nakazał już rozwiązanie ich oddziałów). Zyskali opinię niesamowicie śmiałych i walecznych, choć niesubordynowanych, skłonnych do łupiestw i okrucieństw. Mawiano przecież w samej Rzeczypospolitej: „Co hultaj, to lisowczyk”!"

"Lisowczycy rozsławili imię swojego twórcy i swojej formacji. Walczyli nad Oką i Renem, pod Białą Górą i Chocimiem, często wzbudzając podziw i strach. Ich metoda walki była typowa dla lekkiej jazdy Rzeczypospolitej, wzorowana na tatarskiej. Cechą charakterystyczną skłonność do grabieży i skrajne okrucieństwo. Nawet w tamtych czasach, w których okrucieństwo stanowiło normę, Lisowczycy potrafili się wyróżnić – polskimi kozakami (jak ich nazywano na zachodzie) straszono nawet niegrzeczne dzieci."



Jak ubierali się Lisowczycy? 

Obraz Rembrandta przedstawia jeźdźca w stroju charakterystycznym dla lekkich chorągwi polskich.  Lisowczycy nie byli umundurowani. Strój określany jest mianem polski albo wschodni.

Żupan - kaftan:
Zielonkawo - żółty pikowany jedwabny żupan. Pełni rolę miękkiej zbroi.

Spodnie:
Na portrecie Rembrandta widoczne są charakterystyczne czerwone spodnie husarskie. Obcisłe, długie, włożone w buty.



Obuwie:
Buty do konnej jazdy  z długą cholewą do połowy łydki, skórzane w kolorze naturalnym lub żółtym.

Kołpak:
Mogła to być czapka szlachecka z futrzanym otokiem rozciętym z przodu. Mógł to być także kołpak
typu wschodniego, spiczasta czapka, np pochodzenia mongolskiego. Futro lis, wilk lub ryś.

Kołpak z rozcięciem z przodu. Otok z lisiego futra.

Uzbrojenie Lisowczyka
Uzbrojenie także jest charakterystyczne. Całość nie odbiega od ogólnego wyglądu Lisowczyków. 
Portretowany Lisowczyk trzyma nadziak w prawym ręku.
Szabla ciężka o zamkniętej rękojeści - przytroczona przy siodle pod prawym kolanem.
Szabla lekka o rękojeści otwartej - z lewego boku.

"Szabla była doskonała dla sposobu walki lekkiej jazdy, polegającego na nagłych i błyskawicznych atakach, pozorowanych ucieczkach i pościgach. Krzywe ostrze w rękach doskonałego jeźdźca (a za takich Lisowczycy uchodzili) jest zabójcze."

"Lisowczyk" Rembrandta ma łuk refleksyjny z lewej strony i kołczan ze strzałami u prawego boku. 

"Bronią która była z nimi kojarzona jest (oprócz oczywiście szabli) typowo wschodni, refleksyjny łuk. Wschodnie łuki już od dawna trafiały do naszego kraju, nieustannie narażonego na ataki tatarskich wojsk. Szybko nauczono się kopiować taktykę lekkiej jazdy, no i używać podstawowej broni tej formacji, czyli łuku refleksyjnego. "

Rembrandt namalował pod siodłem skórę drapieżnika. Koń przystrojony na modę turecką z buńczukiem - podgardle. 
"Buńczuk stanowił symbol władzy w armii mongolskiej i tureckiej, oraz wojskach tatarskich i kozackich. Składał się z ogona jaka lub konia, umieszczonego w misternie uplecionej siatce i powieszony na długim drzewcu zakończonym metalowym emblematem. Czasem buńczuki wieszano sposobem Persów i Polaków na szyjach końskich dla ozdoby, oprawiając w siatkę z jedwabiu i klejnoty (tzw. buńczuk-podgardie)."


Buńczuk Podgardele, Persja, 2 połowa 17 wieku
z: http://51.254.200.38/zbiorywawel/node/6089

Elementy uzbrojenia, które nie pojawiają się na obrazie:

"Kolejna część uzbrojenia konnego łucznika to kałkan, czyli okrągła i nieco wypukła tarcza, o średnicy około 50 cm. Była ona wykonywana na wschodzie ze zwiniętych prętów rattanu (rotangu – rodzaju bambusa), u nas z wikliny lub derenia (posiadała również umbo z wyklepanej blachy), łączonych niezwykle skomplikowanym oplotem z nici, jedwabnych bądź wełnianych. Ważyła około 2 kg i więcej, jednak była bardzo poręczna i wytrzymała, zwłaszcza przeciwko broni siecznej i oczywiście strzałom z łuków. Niezwykle przemyślana konstrukcja sprawiała, że kałkan można nazwać „aktywnym” pancerzem – strzała przebijająca tarczę wywoływała reakcję tej konstrukcji i zaciskanie się prętów na pocisku. Kolejną jej cechą jest ogromna odporność na zniszczenie – kałkan można dziurawić i siekać do woli, a wciąż stanowi zwartą konstrukcję, co wynika z silnego ściągnięcia nici. W przypadku zaś mocnego siekania, to podobnie jak w przypadku strzał, kałkan wręcz „łapie” ostrze i może stanowić pułapkę."

Jeździec Polski w rekonstrukcji.
Poniżej strój który wykonałam dla pana Jacka Kluszewskiego do jazdy konnej, inspirowany Lisowczykami.


Żupan wełniany z czerwoną lnianą podszewką przeznaczony do jazdy konnej. Czapka z otokiem z lisiego futra. 
fot z: http://nakon.futuris.pl/wp-content/uploads/2012/07/DSC9053.jpg
fot z: http://hejnakon.pl/?p=131 



Żółty wełniany  żupan z rozcięciami po bokach do jazdy konnej.


 Żółty żupan wykonany z sukna. Strój inspirowany strojem Lisowczyka z obrazu Rembrandta.


Żupan 17 wiek z żółtej wełny - sukna.


Lisowczyk na białym koniu, Juliusz Kossak, kopia obrazu Rembrandta.
z: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Juliusz_Kossak,_Lisowczyk.jpg

Bibliografia:
* Henryk Wisner Lisowczycy, źródło: „Mówią wieki”, nr 3, 1974, z: http://wilanow-palac.pl/lisowczycy.html 
* Radosław Lolo, Lisowczycy – fakty i mity. Sława elearów, z: http://wilanow-palac.pl/lisowczycy_fakty_i_mity_slawa_elearow.html
* Adam Węgłowski, Kod lisowczyka. Polska tajemnica obrazu Rembrandta, z: https://ciekawostkihistoryczne.pl/2015/02/23/kod-lisowczyka-polska-tajemnica-obrazu-rembrandta/
* Henryk Wisner Lisowczycy , z:  Lisowczycy i słów kilka o konnym łucznictwie, z: https://www.salon24.pl/u/ryuuk/592986,lisowczycy-i-slow-kilka-o-konnym-lucznictwie,2
* Andrzej M. Kobo, Jeździec Polski Rembranta, z: http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje08/text17.htm
* http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje13/text09p.htm
* http://mojhistorycznyblog.pl/ich-pojawienie-sie-budzilo-strach-w-calej-europie-ndash-lisowczycy